Komputerowy symulator życia, czyli Sims

Nie ma się co łudzić: każdy z nas grał kiedyś w The Sims, nawet jeśli nie zamierza się do tego przyznawać. Pierwsza seria gier spod znaku Sims wydana została w roku 2000 i od razu stała się hitem na całym świecie. Chociaż czasem pogardliwie nazywana jest grą dla dzieci i gospodyń domowych, uzyskała zresztą tytuł najlepiej sprzedającego się tytułu dedykowanego na komputery osobiste, jaki ukazał się w całej historii gier.

The Sims to nic innego jak symulator życia. Nie posiada zdefiniowanego celu, jaki ma osiągnąć gracz, a tym samym nigdy się nie kończy. Gracz ma przed sobą zadanie prowadzenia życia i organizowania czasu wykreowanym przez siebie postaciom – tytułowym Simsom – tak, aby pomóc im w osiąganiu celów życiowych. Pierwsza wersja gry była bardzo prostą rozgrywką, opierającą się na urządzaniu Simsom domów, szukaniu im pracy, rozmnażania oraz wydawania poleceń związanych z zaspokajaniem funkcji życiowych w taki sposób, aby zapewnić im wysoki pasek szczęścia życiowego.

Gra The Sims niewątpliwie przetarła szlaki kolejnym częściom serii. Sama była symulatorem mocno ograniczonym, jednak sprawiła, że kolejna część: The Sims 2 stała się prawdziwym hitem.

Część druga oferowała użytkownikowi możliwość rozbudowanego tworzenia bohatera. Gracz mógł w dowolny sposób modyfikować rysy twarzy postaci, dobierać fryzurę, kolor oczu, tuszę, a nawet kolor skóry. Dobrą zabawę stanowiło dobieranie makijażu i brwi. Nowością w The Sims 2 była możliwość wybrania grupy wiekowej: od noworodka po emeryta.

Tym samym w części drugiej popularnych Simsów użytkownik prowadził stworzoną przez siebie postać od kołyski aż po grób. Nowością stało się wprowadzenie do organizmu bohaterów pewnego rodzaju kodów DNA, dzięki czemu dziecko zrodzone z dwóch Simsów dziedziczyło po rodzicach cechy wyglądu, ale i osobowości.

Realności grze nadało wprowadzenie znanej z realiów życia ludzkiego fizjologii. Bohaterka, która zaszła w ciążę, zwracała na siebie uwagę typowymi objawami: biegunkami, wymiotami, potrzebą częstszych wizyt w toalecie, głodem czy ciągłym zmęczeniem. Aktywności podejmowane przez Sima były dostosowane do etapu jego życia. Dzieci musiały zatem chodzić do szkoły, później mieli możliwość studiowania, aby przez dorosłość dotrzeć do śmierci. Większość rodzajów śmierci zaczerpnięto z serii wcześniejszej. Sim umrzeć może zatem śmiercią naturalną, ale również z głodu, poprzez utopienie, porażenie prądem, śmierć w pożarze lub z powodu nieleczonej choroby, ale również ze strachu lub z powodu pożarcia przez owady.

Twórcy The Sims znaleźli również doskonały sposób na zdobycie pieniędzy dla firmy, oferując użytkownikom dodatki do gry. Za pomocą wypuszczanych na rynek cyklicznie dodatków gracze mogli uzupełniać rozgrywkę o możliwość wyjazdów wakacyjnych, założenia własnego biznesu, kupna zwierzaka czy choćby dodatkowe meble, ubrania i akcesoria do gry. Mimo że internauci reagowali na tę potrzebę i tworzyli wiele platform, z których pobrać można było dodatkowe przedmioty uatrakcyjniające grę, dodatki oferowane przez Electronic Arts sprzedawały się doskonale.

The Sims 2 cieszyło się bardzo dobrym odbiorem graczy i pochlebnymi opiniami recenzentów. Sprzedano ponad 6 milionów egzemplarzy gry, zaś w oficjalnych rankingów wydawnictw i stron specjalistycznych gra osiągnęła noty niemal maksymalne.

Na fali tej popularności Electronic Arts stworzyło serię The Sims 3, która także została przyjęta pozytywnie, sukcesu poprzedniczki jednak nie powtórzyła. Na forach internetowych można spotkać wiele opinii osób, które – po wypróbowaniu The Sims 3 – powróciły do wersji starszej.

Główną zmianą, do jakiej sięgnęli twórcy gry, projektując część 3, było zapewnienie graczom możliwości zwiedzania świata bez konieczności wczytywania mapy całego otoczenia. Gracz może zatem swobodnie poruszać się po okolicy, bez konieczności każdorazowego zapisu i otwierania ekranu ładowania. The Sims 3 posiada też opcję, dzięki której Simowie mogą brać śluby i rozwijać się w czasie prowadzenia rozgrywki w innej rodzinie. Usunięto znane z „dwójki” pragnienia i obawy, wprowadzając w ich miejsce chwilowe potrzeby, których spełnianie premiowane było bonusem.

Twórcy serii o simsach zachowali system uzupełniania podstawy gry dodatkami, włączającymi do gry dodatkowe przedmioty, interakcje oraz możliwości spędzania czasu. Zmieniono natomiast system tworzenia postaci. W części drugiej gracz miał do wyboru wiele gotowych sylwetek, fryzur oraz cech wyglądu. W części trzeciej użytkownikowi dano pełną dowolność. Dostosować wedle własnej fantazji można wszystko: od kształtu twarzy i szczegółów urody po odzież i meble. Nie oznacza to jednak, że proceder pobierania dodatków stworzonych przez innych użytkowników z internetu odszedł w niepamięć.

Obecnie Maxis i Electronic Arts rozwijają czwartą część serii The Sims. Dotychczasowe reakcje użytkowników oraz krytyków jasno wskazują, że sukcesu części trzeciej ten tytuł nie pobije, nie mówiąc już o otarciu się o niepowtarzalny do tej pory sukces dwójki.

Producent reklamował serię nieistniejącymi do tej pory w świecie gry emocjami, takimi jak: radość, złość. Emocje te nie były jedynie prostym grymasem, a miały realny wpływ na zachowanie postaci w grze. Z krytyką użytkowników spotkało się jednak wycofanie wielu dostępnych do tej pory opcji. Simsom odebrano możliwość przemieszczania się po świecie gry, zabrakło także otwartego otoczenia oraz… obecności małych dzieci. Szczególnie ta ostatnia kwestia została oceniona bardzo negatywnie, w związku z czym autorzy gry zapowiedzieli, że luka zostanie wypełniona w jednej z kolejnych aktualizacji.

Pierwsze rozszerzenia do gry już się ukazały, nie nasyciły jednak fanów gry i nie spełniły ich oczekiwań. O ile fachowcy chwalą ulepszony sposób kreowania postaci, o tyle wytknęli brak niektórych elementów, znanych z poprzednich serii. Producent bronił się, że pewne elementy musiały zostać wprowadzone kosztem innych, wszystko jednak wskazuje, że sukcesu The Sims 2 nie uda mu się już powtórzyć.

Dodaj komentarz